Właśnie w tej chwili straciłam przytomność...
*Perspektywa Agaty*
Właśnie wracałam ze sklepu.
Krzyknęłam do Magdy, że już wróciłam i jeżeli chce coś zjeść ma zejść na dół.
Niestety odpowiedziała mi cisza.
Hymm..
A no tak koleżanki miały do niej wpaść.
Gdy przechodziłam koło schodów zauważyłam, że leży tam sweter Magdy.
Podeszłam, więc o parę schodków.
-Jezu Magda!- Krzyknęłam przestraszona.
Na korytarzu leżała Magda. Obok niej jej telefon.
Podniosłam telefon, aby zadzwonić po pogotowie.
Wybrałam numer. Jezu biedna. Była cała w krwi. Ale? Yhh.. popłakałam się.
Po nie całych 10 minutach przyjechało pogotowie.
-Musimy natychmiast zawieść ją do szpitala.- powiedział poważnie lekarz.
-No, no dobrze-rze. A-ale co co jej jest ? - jąkałam się jak mały dzieciak.
-Nie czas na wytłumaczenia! - powiedział z wysokim tonem, położył ją na noszach i wsadził do karetki.
Załamana próbowałam zadzwonić do Maćka ale nie odbierał. Jednak w końcu...
Powiedziałam tylko dwa słowa...
Bo tylko to mogłam z siebie wykrztusić : Przyjeżdżaj szybko..
Gdy Maciek dotarł powiedziałam mu jak tylko mogłam o całej sytuacji.
Uspokoił mnie i pojechaliśmy do szpitala.
-Ma-ma-magda Dą-dąbrowska. - wykrztusiłam przy recepcji.
-Chodzi pani...
-Gdzie leży Magda Dąbrowska!? - krzyknęłam .
-W sali nr 11, 3 piętro.
Złapałam Maćka za rękę i biegłam po schodach na 3 piętro.
No tak. Przecież obok była winda geniuszu.
W dupie z tym ja chcę zobaczyć Magde!
*Perspektywa Łukasza*
Ubierałem się właśnie na imprezę do Maksa.
Ciekawe czy będzie Magda ?
Zadzwonię do niej.
Skąd mam jej numer...
Ta grzebałem jej w torbie. Wiem nie powinienem..
Wybrałem numer.
1 sygnał....
2 sygnał....
3 sygnał....
4 sygnał....
Przecież ona wszędzie nosi ze sobą telefon?!
Jezu jak jej się coś stało.
Jednak pojadę do jej domu ;/
Muszę sprawdzić co się dzieje.!
*Pół godziny później*
Dotarłem na osiedle, na którym mieszka Magda.
Idąc spostrzegłem dom z otwartymi drzwiami.
Boże a jak coś się poważnego stało?! Kurwa. Nie wybaczył bym tego sobie! ;-;
Pobiegłem tam szybko.
Napisane było na drzwiach Agata i Maciej Dąbrowscy.
Hym.. No to jest jej dom.
Kurwa. Wchodzę.
Światła były wszędzie zapalone.
Szedłem po schodach bo zauważyłem coś błyszczącego.
Przecież to IPhone Magdy.
Koło telefonu była krew.
- Co wy tak tu światła palicie?! Komarów najdzie! - Z tych wszystkich tragicznych myśli wyrwał mnie głos tego jej wspaniałego brata.
-Agata?! Magdaa?! Wy gdzie?! - wołał kierując się na góre.
O w dupe...
-No kogo moje oczy widzą? - powiedział ukazując swoje krzywe zęby.
-Ta... Nie wiesz gdzie jest może Ma...
Naszą krótką (na szczęście) rozmowę przerwał dźwięk telefonu tego pacana.
- Jak to Magda jest w szpitalu?! Jezu co jej jest.
W tej chwili mój świat się załamał..
*Perspektywa Jasia*
Myślałem, że się załamie...
Magda jest moją siostrą.. ja ja nie mogę jej stracić.
To wina tego typiarza!
Ciekawe co robił u nas w domu?!
Mam ochotę mu jebnąć w ryj...
Ale..
Nie mogę, ja po prostu w tej chwili straciłem poczucie sił i humoru.
-Kurwa to przeze mnie. - krzyknąłem waląc się po twarzy.
-Mogłem już dać sobie spokój z tym waszym związkiem. Jak ona chciała popełnić samobójstwo?
Łukasz walił o ścianę głową. Nie dziwie się mu..
Z tego wszystkiego wyrwał mnie dźwięk telefonu. Dzwoniła Abra (Wiktoria) - siostra Asi.
Cała zapłakana, ponieważ dopiero po tym wszystkim się ocknęła.
-To moja wina, gdybym z nią nie gadała. - mówiła przez płacz.
-Abra spokojnie. Nie płacz, o-ona z tego wyjdzie zobaczysz!
Rozłączyła się.
-Kurwa. - powiedział Łukasz i walnął z całej siły w ścianę rękoma.
- To nie Twoja wina tak?! Nikt tu nie jest winny. Magda się tylko potknęła i spadła z paru schodków!
-A jeśli jej się coś kurwa poważnego stanie?! Myśl trochę cwelu.
-Nie wiem jak ty ale ja jadę do Magdy! - krzyknął Łukasz.
Pomyślałem o tym, że nie trzeba być kurwa takim samolubnym.
- Czekaj Łukasz.. sorry za to wszystko.. Od dziś trzymamy się razem.!
- Niech Ci będzie - podał mi rękę na zgodę i pobiegł do samochodu....
-----------------------------------------------
No to jest 10 rozdział <3 !
Pasuje Wam taka długość czy mam robić dłuższe? ;))
Jak widzicie Magda jest w szpitalu.
Cieszycie się, że Jaś i Łukasz to wkońcu koledzy? 8))
A no i jeszcze informacja !
Rozdziały będą pojawiać się co 2-3 dni! :*
Kocham buziaki ;**
-----------------------------------------
Jak zawsze : Szoczjal Medja xDDD
Skejp - kalaxdddd
Snap: Kalina.Kmwtw
Ig - xstefegx
Miłej Niedzieli! :33
---------------------
~Kalineł♥
Ejj dlaczego maciek? A nie powinno być Jasiek? XD nie no spoczi rozdział ale pisz dłuższe!!!
OdpowiedzUsuńOke oke hihihi :DD
UsuńA wiesz już dlc xddd
Najlepszy. <3
OdpowiedzUsuń;*
UsuńMaciej Dąbrowski? Ten miły juduper? XDDDDDDD Supi rozdział, nie mogę się docz doczekać następnego, a szczególnie osiemnastki 8))
OdpowiedzUsuńMaciej to Rembol ale iż gdyż Agata ma na nazwisko Dąbrowska a Maciej to jej mąż więc wiesz jak by był on Maciej Rembolewski (czy jak on tam ma heh) a ona Agata Dąbrowska to by się nie kleiło xDDD
UsuńCzekaj czekaj hehehehehe xDDD