Walnęłam się w głowe gdy zapomniałam, że siedzę z Łukaszem . -A Tobie co Magdzieł ? ! - usłyszałam głos Asi. -Nic, nic..-Zmykaj na lekcje, haha .. -No zmykam, zmykam. . .-Dzień Dobry - powiedział nauczyciel . -Dzień Do - Bry xD - powiedziała klasa chórem . -Dziś bla bla bla bla xD - mówił nauczyciel o dzisiejszej lekcji. (oczywiście nie bla bla bla tylko mówił co będziemy dziś robić) Łukasz znowu się na mnie gapił.. mam przeczucie, że się we mnie zakochał. Nawet ładny jest.. eemmm.. dobra Magda skup się lekcja jest. - pomyślałam i zaczęłam pisać temat lekcji .
-Dryyyy - nie to nie był dzwonek.
- to alarm przeciwpożarowy .
Wpadłam w panike .
Zaczęłam płakać .
Nauczyciele kazali nam wyjść z klasy i iść sie ustawić .
Byłam cała rozstrzęsiona.
Nagle poczułam jakby ktoś mnie przytulał .
-Już spokojnie to tylko ćwiczenia mała. - usłyszałam głos Łukasza. Odwróciłam się i bardziej się w niego wtopiłam jakby xd.
-Uuuu zakochańce - usłyszałam głos Jasia.
Dopiero ocknęłam się i zrozumiałam że przytulam sie do Łukasza.
-Nie? - odpowiedziałam odsuwając się od niego.
-Haha, dobra nie będe Ci przy ludziach siary robił, ale jak jeszcze raz będziesz się czepiała mnie to wszystkim z klasy powiem że chodzisz z tym ciulem.
-Grzeczniej ! - odpowiedział Łukasz i znowu się do mnie przytulił ale ja go odsunęłam .
- Myhym - popatrzał mi się w oczy i odszedł.
- Łukasz?
- Nic nie mów. - przytulił mnie.
Uśmiechnęłam się i.. Wreszcie poczułam, że serio komuś na mnie zależy .
*Perspektywa Łukasza*
Jezuu jaka ona jest słodka jak płacze .
Pff ten jej braciszek jeszcze pożałuje za to co powiedział. I niech sobie mówi co chce, ale ja serio kocham Magde i tego nic nie zmieni.
-------------------------
*Perspektywa Magdy*
Umówiłam się dziś z Łukaszem w parku koło 16 .
-No hej mała - krzyknął z daleka.
- No hej hej duży - odpowiedziałam po czym Łukasz się zaśmiał.
-No to co idziemy na lody, szejka? (Specjalnie tak napisałam XD) - spytał.
- Na lody... Tylko żeby znowu nas Jaś nie spotkał.
-Nie spokojnie nie przejmuj się ;* - powiedział i złapał
mnie za ręke.
-Łukasz jesteśmy tylko przyjaciółmi. - powiedziałam i oderwałam swoją ręke od jego.
-Tyl..tylko? - powiedział jąkając się.
-Tak? - wmurowało mnie.
-No dobrze. Rozumiem. Chodź już..
-No idę, idę - powiedziałam uśmiechając się.
-------------
-Oo Magdzieł 8) Twój nowy ch...
-Nie - przerwałam jej.
-Aaa.. Dobra, dobra 8)
-A właśnie skoczysz z nami na lody? - spytałam Rubby .
- Nie. Sorrki . Śpiesze się.
- Do Jaśka? - zaśmiałam się.
- Nie skąd.. Do.. - zarumieniła się.
-Dobra już idź. - zaśmiałam się . Przybiłam piątke Asi i poszłam do znudzonego rozmową Łukasza.
- No idziemy już Magda czy jeszcze będziesz sobie urządzała dyskusje na środku ulicy.
-Ohh nie marudź, haha - poszliśmy w strone budki z lodami.
Kupiliśmy i poszliśmy na plac zabaw xD
-Na bujaczki tatusiu ! - zaśmiałam się.
-Dobrze córusiu XD - Odpowiedział śmiejąc się.
-Kogo moje oczy widzą?- taaa Jaś -,-
-No nie..
-Czy ty nas śledzisz? - spytał Łukasz.
-Nie 8)) Przyszedłem na plac zabaw ! - zaśmiał sie .
-Pff akurat - powiedziałam.
-Chodź Magda.
-Gdzie? - spytałam .
-Dalej od tego typa.
-Uuu no dobra..
-Pa Jasiek ;*
-Hahahha paa
O 19 pare wróciłam do domu. W progu stał Jaś.
-Hej siostro.
-Hej bracie? - zachichotałam.
-Hyhy co ciekawego na randce. - szepnął.
-Jezuu po pierwsze nie żadnej randce a po drugie co cie to? - szepnęłam.
-A to że cie kocham i chce dla ciebie dobrze .
-Hahahah - wpadłam w pusty śmiech . - Co ty tata?! Hah.
-Nie ale nie za fajnego chłopaka sobie wybrałaś.
-Chłopaka? - okazało się, że wszystko słyszała Agata.
---------------------------------------------
